NowinyKontaktStrona ProwincjiSerwis informacyjny
 
PDF Drukuj Email

II. KULT

W dawnych zapiskach kapituły lwowskiego taka dochowała; się charakterystyka postaci Jakuba, przytoczona w 1626 r. przez kaznodzieję w czasie uroczystego przeniesienia relikwii tego arcybiskupa:. ,,Był to mąż wielkiej cnoty, pobożnością sławny, życia prostego a mogącego być wzorem i przykładem dla innych, senator uczciwy i pełen dobrej rady, a granic kraju żarliwy obrońca". Pamięć świętobliwego życia arcybiskupa Jakuba nie zaginęła po śmierci, chociaż zapomniano o jego grobie. We franciszkańskim kościele św. Krzyża we Lwowie przechowywano z pietyzmem szaty liturgiczne przekazane przez Jakuba w testamencie na urządzenie pogrzebu, na modły brewiarzowe i msze święte. Konwent lwowski i lud cieszyli się z posiadania cennych pamiątek po Jakubie. Pamiątki te stały się rychło przedmiotem kultu.

Szczególną czcią otoczono infułę. Pilnie strzeżono jej. Liturgiczne nakrycie głowy arcybiskupa Jakuba znajdowało się w sacrarium kościoła franciszkańskiego. W tym pomieszczeniu były relikwie Świętych, relikwie Krzyża św., cenne naczynia liturgiczne i rzeczy służące wyłącznie dla celów kultu Bożego. Infułę otaczano najwyższym szacunkiem, uważano ją za relikwię i trzymano z innymi relikwiami Świętych. Przechowywano ją w osobnej skrzynce z napisem: Infuła Błogosławionego Jakuba arcybiskupa halickiego. Zawsze była otoczona taką czcią jak inne relikwie Świętych. Lud pielgrzymował do infuły arcybiskupa jako do rzeczy świętej z wielką pobożnością. Czynili to zarówno ludzie prości jak i z wyższych warstw społecznych, kapłani i świeccy. Czciciele rekrutowali się różnych stanów i zawodów oraz z różnych środowisk. Kult infuły był związany z przekonaniem, że dotknięcie jej i włożenie na głowę leczy chorych, szczególnie cierpiących na bóle i zawroty głowy.

Mieszkańcy Lwowa i przybysze z odległych nawet miejscowości błagali o udostępnienie im i włożenie na głowę infuły. Zanoszono infułę do chorych nawet poza obręb miasta. Sam obrzęd odbywał się uroczyście z całą pobożnością. Kapłan ubrany w komżę i stułę, tak jak udzielał relikwii wiernym, wkładał infułę na głowę proszących. Wypowiadał przy tym po łacinie słowa modlitwy: ?Przez wstawiennictwo Błogosławionego Jakuba, niech cię Bóg uwolni od twojej choroby". Wzrastała liczba tych, którzy twierdzili, że doświadczyli łask Bożych, doznali ulgi w cierpieniu i zostali uzdrowieni po włożeniu mitry arcybiskupa Jakuba. Kult wzmógł się tak dalece, że uważano Jakuba za patrona od bólów głowy. Kalendarz polski wydany w 1530 r. wśród wyznaczonych na każdy miesiąc patronów, wymienił miesiąc luty: Błogosławionego Jakuba patrona od bólów i zawrotów głowy. Wydany drukiem w 1625 r. hymn ku czci bł. Jakuba sławi go jako wielkiego pasterza, ojca smutnych, którego świętą infułę czczą chorzy. Hymn kończy się następującą modlitwą: ,,Módlmy się. Boże, który przez zasługi błogosławionego Jakuba i przez dotknięcie jego świętej infuły uzdrawiasz chorych, spraw, abyśmy byli wolni od wszelkich chorób duszy i ciała i cieszyli się z Tobą wiecznym życiem. Który żyjesz i królujesz na wieki wieków".

Przechowywano również w zakrystii franciszkańskiego kościoła św. Krzyża we Lwowie kapę, ornat ze stulą i manipularzem oraz dwie dalmatyki. Kapy używano w uroczystość św. Franciszka i w największe święta kościelne. Boki kapy zdobiły złote kwiaty, wśród których znajdowały się wizerunki świętych franciszkańskich. Wizerunki przedstawiały św. Franciszka klęczącego i otrzymującego stygmaty, św. Antoniego z Padwy z małym Dzieciątkiem, św. Bonawenturę otrzymującego Komunię św. z rąk anioła, św. Ludwika biskupa w stroju pontyfikalnym, bł. Idziego z lilią i jakiegoś męczennika. Szaty liturgiczne były otoczone szczególną czcią przez kapłanów. Przychodzili do kościoła franciszkańskiego i prosili, aby mogli odprawić mszę św. w szatach liturgicznych Jakuba. Wierzyli, że uzyskają prze to pociechę duchową, a w wypadku choroby zdrowie.

W społeczeństwie tradycyjnie przekazywano opinię o świątobliwym życiu bł. Jakuba. Szczególnie zapisał się w pamięci zarówno zakonników franciszkańskich jak i mieszkańców Lwowa jako wielki pasterz Kościoła i czciciel Najświętszej Panny. Wprawdzie zaprowadzone we Lwowie przez arcybiskupa Jakuba nabożeństwo ku czci Matki Bożej przez dłuższy czas zaniedbywano, ale w 1619 r. zarząd miasta Lwowa postarał się o jego wznowienie. Pod wpływem wielkiego czciciela Matki Bożej Jakuba stale utrzymywała się we franciszkańskim klasztorze we Lwowie praktyka odmawiania antyfony Recordare Virgo Mater razem z odpowiednią modlitwą o opiekę Najświętszej Panny i bł. Jakuba nad familią zakonną. Tekst modlitwy wypisanej na stallach chóru, w którym odmawiano brewiarz był następujący: ,,Módlmy się. Broń prosimy, Panie, za wstawiennictwem błogosławionej Maryi zawsze Dziewicy razem z błogosławionym Jakubem i wszystkimi Świętymi tę rodzinę, która korzy się całym sercem przed Tobą i miłościwie strzeż od zasadzek nieprzyjaciół. Amen".

Przekonanie o świątobliwym życiu arcybiskupa Jakuba skłaniało lud do oddawania mu czci. Powszechnie uważano Jakuba za świętego i nazywano go świętym lub błogosławionym, chociaż jeszcze Kościół nie ogłosił go błogosławionym. Lud uciekał się i modlił do niego jako do świętego patrona. Wspomniane druki, kalendarz polski z XVI wieku i zapisana w graduale antyfona z 1625 r. nadały mu tytuł błogosławionego. Opinia świętości i wiara, że arcybiskup Jakub działa cuda, uzdrawiając chorych cierpiących na bóle i zawroty głowy oraz serca, spowodowały, że w społeczeństwie ugruntowała się cześć arcybiskupa Jakuba powszechnie nazywanego świętym, lub błogosławionym. Martyrologium Franciszkańskie z 1653 r. wymienia Błogosławionego Jakuba arcybiskupa halickiego.

W 1619 r. wznowiono w katedrze lwowskiej odprawianie zaprowadzonego przez arcybiskupa Jakuba wieczornego nabożeństwa ku czci Najświętszej Panny. W tym samym roku przypadkowo odkryto grób Jakuba przy kopaniu w kościele ziemi pod nowy grób zakonny. Wywołało to w społeczeństwie wielką radość i przekonanie, że wznowienie nabożeństwa było opatrznościowe. Dnia 29 listopada 1619 r. za pozwoleniem arcybiskupa otwarto grób. Trumna była zbutwiała. W niej znajdowały się szczątki zmarłego w szatach i insygniach arcybiskupich. Na głowie była infuła, na piersiach paliusz arcybiskupi, a pod nim ornat gotycki, spod którego wyglądał szary habit franciszkański, na palcach dwa pierścienie z czystego złota, na nogach sandały. Insygnia arcybiskupie świadczyły, kto tu jest pochowany. Potwierdził to testament Jakuba sporządzony dnia 18 sierpnia 1401 r. Relikwie Jakuba złożono tymczasowo w sacrarium, w którym przechowywano relikwie Świętych.

W 1620 r. lwowscy franciszkanie zapłacili mieszczaninowi Andrzejowi Maszkowiczowi za wykonanie cynowej trumny. W kościele zbudowano z kamienia nowy, okazalszy grób na tym samym, miejscu, gdzie znaleziono relikwie Jakuba między wielkim ołtarzem a ołtarzem Bożego Ciała. Relikwie arcybiskupa Jakuba po rewizji dokonanej przez arcybiskupa Jana Andrzeja Próchnickiego zostały złożone w podwójnej trumnie, jednej drewnianej, a drugiej cynowej. Trumnę opieczętowano trzema pieczęciami, arcybiskupa, miasta Lwowa i zakonu św. Franciszka. Dnia 20 października 1626 r. arcybiskup Jan Andrzej Próchnicki zarządził uroczyste przeniesienie relikwii Jakuba do nowego grobu w kościele franciszkańskim św. Krzyża we Lwowie. W uroczystym przeniesieniu trumny ze szczątkami bł. Jakuba wziął udział sam arcybiskup Jan Andrzej Próchnicki, senatorowie, kler diecezjalny i zakonny, szlachta, władze miejskie i wielki tłum ludu. W czasie tego uroczystego przeniesienia relikwii wygłosił kazanie znany franciszkanin Marek Korona, przedstawiając słuchaczom cnoty Jakuba. Translacja relikwii Jakuba była publicznym oddaniem czci. Nad nowym okazalszym grobem umieszczono wielką płytę kamienną, a na niej alabastrowy posąg leżącego arcybiskupa Jakuba w szatach pontyfikalnych z księgą w lewym ręku. Wyżej jeszcze wykonano z czarnego marmuru epitafium z herbem Strzemię, infułą i pastorałem. Napis na tablicy zawierał taką charakterystykę Jakuba: ?Pasterz Kościoła, Opiekun Ojczyzny, Stróż Królestwa, Senator Rzeczypospolitej, Obrońca Ojczyzny od nieprzyjaciela. Święty, Wierny, Gorliwy, zajaśniał heroicznymi cnotami".

Uroczyste przeniesienie relikwii bł. Jakuba spowodowało nowy etap rozwoju kultu, który przybrał charakter masowy o szerokim zasięgu społecznym i terytorialnym. Odtąd celem pielgrzymek i szczególnej czci stały się relikwie bł. Jakuba i wizerunek Jakuba umieszczony obok grobu. Wszyscy cierpiący na bóle i zawroty głowy oraz serca zwracali się z prośbą do zakonników franciszkańskich we Lwowie o włożenie im na głowę infuły arcybiskupa Jakuba.

Przedmiotem kultu oprócz relikwii bł. Jakuba stał się także wielki obraz umieszczony w pobliżu grobu nad wejściem do sacrarium. Na tym obrazie przedstawiono arcybiskupa Jakuba w szatach pontyfikalnych, w infule na głowie i w takiej kapie ozdobionej kwiatami i wizerunkami świętych franciszkańskich, jaką przechowywano w zakrystii. Na kapie był paliusz arcybiskupi. Krzyż biskupi znajdował się na długiej komży, spod której było widać habit i pasek franciszkański. Prawą ręką trzymał wielki krzyż arcybiskupi. Po prawej ręce na kolumnie był namalowany herb Strzemię, na szczycie infuła, po bokach z jednej strony krzyż aż drugiej pastorał i wokół litery oznaczające: ?Błogosławiony Ojciec Jakub Strepa arcybiskup halicki z zakonu Franciszkanów Konwentualnych". Na obrazie od lewej strony znajdował się zakonnik w habicie św. Franciszka, a wyżej stół i na nim pastorał. Środkowe pole obrazu przedstawiało dawny widok miasta Lwowa z wysokim zamkiem, ratuszem i innymi budynkami. W górze w chmurach Najświętsza Maryja Panna z Dzieciątkiem Jezus. Od bł. Jakuba od Najświętszej Dziewicy szła wstęga z napisem: ?Okaż się Matką" i podobna wstęga od Matki Bożej ze słowami: ?Masz Matkę i Syna". Do tego wizerunku Jakuba pielgrzymi przychodzili z wielkim nabożeństwem i z darami.

Inne obrazy i obrazki były jedną z form kultu i jego przejawem. Obok wejścia do klasztoru franciszkańskiego we Lwowie znajdował się obraz, na którym był namalowany klęczący arcybiskup halicki Jakub między świętymi Franciszkiem i Antonim. Ubrany był pontyfikalnie, w infule, kapie, paliuszu i komży z krzyżem biskupim; spod komży widać habit franciszkański. Nad Jakubem w chmurach Najświętsza Panna z Dzieciątkiem Jezus. Na tym obrazie był napis: ?Wielebnemu Jakubowi Strzemię arcybiskupowi halickiemu na podziękowanie za cudowną obronę przed wielkim pożarem miasta Lwowa, w czasie którego ukazał się w powietrzu". Zakon Franciszkanów w 1654 r. wystawił ten pomnik arcybiskupowi, którego ciało spoczywa w kościele lwowskim. Obraz odnowiono w 1759 r. Podobny obraz znajdował się na lwowskiej bramie miejskiej zwanej jezuicką.
W klasztorze franciszkańskim na górnym korytarzu znajdował się obraz, na którym po jednej stronie byli męczennicy Gerard i Markwildus, po drugiej bł. Jakub namalowany w habicie franciszkańskim w prawej ręce trzymający wielki krzyż z wizerunkiem Zbawiciela, a z lewej strony infuła taka jaka znajduje się w sacrarium.

W kościele franciszkańskim w Zamościu był arcybiskup namalowany w stroju kapłana świeckiego z krzyżem biskupim na piersi. W lewej ręce trzymał wysoki krzyż a w prawej naczynie, z którego wylewał wodę na palące się miasto. Niżej taki napis: ,,Czcigodny Sługa Boży Jakub Strzemię, z zakonu Franciszkanów Konwentualnych, arcybiskup halicki; jaką odznaczał się świętością życia wynika z czci ludu do XVII wieku zachowanej i z cudownego ukazania się tego Wielebnego Męża celem ugaszenia pożaru miasta Lwowa". Wspomniany pożar miasta Lwowa miał miejsce w 1527 r. Dzięki orędownictwu bł. Jakuba ocalał z pożogi franciszkański kościół i klasztor św. Krzyża we Lwowie. Pożoga wówczas została zlokalizowana i opanowana. Obraz arcybiskupa Jakuba znajdował się również w kościele franciszkańskim św. Krzyża w Haliczu. Na obrazach w powszechnym użyciu był tytuł błogosławionego.

Miasto Lwów miało swoich patronów. Obrazy tych patronów miały świadczyć przyszłym pokoleniom o otrzymanych łaskach i o szczególnej do nich czci i nabożeństwie. Miasto z wdzięczności za łaski i cuda zwykło wystawiać obrazy patronów na miejscach publicznych to jest na bramach, którędy wszyscy przechodzą. We Lwowie obrazy świętych patronów były zawieszone na murach miejskich przy bramach krakowskiej i halickiej, a także na bramie zachodniej nazwanej popularnie jezuicką od znajdującego się po lewej stronie kościoła i kolegium jezuickiego. Patronami miasta byli św. Stanisław Kostka, bł. Jan z Dukli, św. Grzegorz patriarcha ormiański. W uroczystości tych patronów władze miejskie zamawiały śpiewaną mszę wotywną. Miasto Lwów do swoich patronów zaliczyło również bł. Jakuba arcybiskupa halickiego. Lwów wdzięczną pamięcią czcił go za dwa wydarzenia, za ocalenie miasta od nieprzyjaciół oraz za ukazanie się Jakuba jako obrońcy podczas wielkiego pożaru. Miasto upamiętniło i uwieczniło ukazanie się Jakuba i ugaszenie ognia, umieszczając obraz bł. Jakuba na bramie miejskiej zwanej jezuicką. W górnej części bramy był posąg Najświętszej Maryi Panny Wniebowziętej, po stronie kościoła i kolegium jezuickiego wizerunek bł. Jakuba, po drugiej stronie na murze obraz św. Stanisława Kostki. Wizerunek bł. Jakuba umieściło miasto Lwów razem z innymi obrazami świętych patronów na miejscu publicznym.

Lud uciekał się do bł. Jakuba, uważając go za swego patrona, ponieważ doświadczył na sobie jego mocy i opieki. Przychodzili wierni do jego grobu i do obrazu umieszczonego obok grobu oraz do znajdującej się w sacrarium kościoła franciszkańskiego infuły na podziękowanie za odzyskane zdrowie. Opowiadali o otrzymanych łaskach i cudach za pośrednictwem Jakuba. Zeznawali o łaskach, których sami doznali, a także przekazywali to, co inni mówili.

Lud licznie gromadził się w kościele franciszkańskim we Lwowie, aby wielbić Boga za pośrednictwem bł. Jakuba. Przybywali nie tylko mieszkańcy Lwowa, ale pielgrzymi z odległych nawet miejscowości. Wstawiennictwu Jakuba przypisywano zwycięstwo nad Tatarami. Przy relikwiach Jakuba modlił się hetman Jan Sobieski przed walką z Turkami i Tatarami. Po uroczystym przeniesieniu szczątków bł. Jakuba do nowego grobu w 1626 r., upowszechnił się zwyczaj modlenia się przy jego relikwiach. Przychodzili pielgrzymi różnego stanu i zawodu, pochodzący z różnych środowisk. Przekonanie o świętości życia Jakuba i jego wstawiennictwie u Boga skłaniało lud do odbywania pielgrzymek. Celem pielgrzymek stał się również wizerunek bł. Jakuba umieszczony przy jego grobie. Przed tym obrazem podobnie jak przy relikwiach pielgrzymi modlili się z wielką pobożnością na klęczkach, a niekiedy leżeli krzyżem. Zwyczajem stało się składanie ofiar przy grobie Jakuba. Na podziękowanie za otrzymane łaski ofiarowano wota w formie srebrnych tabliczek. Początkowo zawieszano je na znajdującym się w pobliżu grobu ołtarzu Bożego Ciała. Inwentarz sporządzony przez prowincjała Marka Koronę w 1636 r., a więc w dziesięć lat po wygłoszeniu przez niego kazania w czasie uroczystego przeniesienia w 1626 r. relikwii Jakuba, wyszczególnił 14 tabliczek srebrnych ofiarowanych na podziękowanie za otrzymane od Jakuba łaski. Z czasem wota zawieszano na obrazie bł. Jakuba, znajdującym się w pobliżu grobu. W czasie procesu beatyfikacyjnego za uwarzono w obrazie około 150 uszkodzeń i śladów zawieszanych wotów. Składano również wota z wosku, których w 1777 r. było siedem. Na samym obrazie była zasłona, a przed obrazem wisiała mosiężna lampa. Często palono światła przy grobie Jakuba. Wytworzył się zwyczaj składania ofiar i zamawiania mszy na uproszenie opieki Jakuba. Intencje mszalne były również za zmarłych.

W księgach mszalnych w XVIII wieku wzrastała liczba ofiar składanych na msze św. na cześć bł. Jakuba, a w 1777 r. zamówiono 20 intencji mszalnych o wstawiennictwo bł. Jakuba, a w 1778 r. do czerwca było 13 intencji. Katarzyna Kudelska zeznała, że często dawała na msze św., gdyż taka była tradycja czci bł. Jakuba.

Lud uciekał się do Jakuba, mając go za swego patrona, ponieważ doświadczał na sobie jego opieki. Zgłaszano cuda, o czym mówiły Akta prowincji zakonnej. W XVII wieku wpisywano do osobnej księgi wszystkie cuda zdziałane za jego przyczyną. Później w czasie procesu beatyfikacyjnego sporządzono protokóły zeznań uzdrowionych za wstawiennictwem bł. Jakuba.

Kult bł. Jakuba przyjął charakter masowy w szerokich kręgach społeczeństwa. Zasięg terytorialny i społeczny był wielki. Sprawdzianem tego było miejsce pielgrzymkowe Kalwaria Pacławska koło Przemyśla. Pobożny fundator nowego kościoła i klasztoru franciszkańskiego na Kalwarii Szczepan Dwernicki polecił malarzowi namalować wizerunek bł. Jakuba z tego jedynie powodu, że lud był przyzwyczajony uciekać się pod opiekę i protekcję bł. Jakuba Obraz zawiesił w kościele. Aby udostępnić go ludowi tłumnie gromadzącemu się na Kalwarii w czasie odpustów, obraz bł. Jakuba umieszczano na bocznym ołtarzu. W dni odpustowe lud zgromadzony mógł w bliskiej obecności wizerunku pobożnie modlić się do bł. Jakuba. Przed tym obrazem nie odprawiano mszy św.

Po pierwszym rozbiorze Polski w 1772 r. i zajęciu Lwowa przez Austrię, miasto Krzemieniec znalazło się ?za kordonem". Wielu mieszkańców tego miasta domagało się od franciszkanina Antoniego Bronikowskiego, aby przywiózł sztychy i wizerunki bł. Jakuba. Ruś faktycznie była objęta kultem bł. Jakuba.



 

"Jakubowe" nowinki
?Może i te święte szczątki bł. Jakuba jęczą tu w tej trumnie, żeśmy o nich zapomnieli-może i one cierpią, o ile to możliwe, że z naszej winy nie są dla nas tym, czym były dla naszych praojców- warownią niezdobytą, schronieniem bezpiecznym, bogatym źródłem łask i dobrodziejstw Bożych! A w każdym razie smuci się duch naszego Patrona, że obojętnością naszą dla Jego relikwii świętych związaliśmy Mu ręce, aby nie błogosławił i nie czynił dobrze(...) Czyż pozwolimy Mu dłużej się smucić, naszą własną szkodą??

Ikonografia
Modlitwy
Kazania
Ciekawostki
Pomoce katechetyczne
Jubileusz
Galerie
Online
Naszą witrynę przegląda teraz 10 gości 
Statystyki
Wyświetla ilość odsłon artykułów : 385455
© 2019 Jakub Strzemię Strepa
Joomla! is Free Software released under the GNU General Public License.